Autor:
Data publikacji: 06.01.2010
Od Nowego Roku ZUS zaprzestał wydawania legitymacji ubezpieczeniowych. Generalny Inspektorat Danych Osobowych uznaje jednak, że takim postępowaniem ZUS naruszył ustawę o ochronie danych osobowych. W konsekwencji zapewne na razie to pracodawcy będą mieli więcej pracy.
Z końcem ubiegłego roku ZUS poinformował, że od stycznia nie będą wydawane legitymacje ubezpieczeniowe. Nie oznacza to jednak, że osoba chcąca skorzystać ze świadczeń opieki zdrowotnej, nie będzie zobowiązana do przedstawienia dokumentu potwierdzającego prawo do ubezpieczenia zdrowotnego. Przeciwnie - obowiązek ten został utrzymany. Dokumentem potwierdzającym prawo do ubezpieczenia miał być przede wszystkim druk RMUA.
Niespodziewanie w sprawie zabrał głos Generalny Inspektorat Danych Osobowych wskazując, że RMUA zawiera zbyt wiele chronionych prawem danych, aby mogła być dokumentem wymaganym celem potwierdzenia ubezpieczenia. Zgodnie z prawem administrator może żądać danych tylko w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne do wypełnienia celu i w jakim są przez niego przetwarzane - żadnych innych danych osobowych zbierać nie wolno. Tymczasem pobierając od ubezpieczonego RMUA zakład opieki zdrowotnej ma dostęp m.in. do wiadomości dotyczących wynagrodzenia pracownika, a to jest chroniona prawem informacja, która zoz-om jest zupełnie niepotrzebna.
Z informacji, jakie uzyskaliśmy od Rzecznika prasowego GIODO wynika, że Generalny Inspektor oraz Minister Zdrowia wystąpili do NFZ z jednobrzmiącą sygnalizacją kwestionującą praktykę ujawniania RMUA na potrzeby potwierdzania prawa do świadczeń opieki zdrowotnej.
Dotychczas osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę mogła potwierdzić fakt ubezpieczenia właśnie RMUA, aktualnym zaświadczeniem z zakładu pracy i legitymacją ubezpieczeniową. W praktyce pracownicy najczęściej posługiwali się właśnie dokumentem RMUA i wielu nie posiada legitymacji ubezpieczeniowych (w dalszym ciągu można okazywać wydaną przed 2010 r. legitymację, która może być poświadczana przez pracodawców - do czasu wyczerpania miejsc na wpisy). W efekcie może okazać się, że tymczasowo jednym dokumentem, który będą mogą przechowywać zakłady opieki zdrowotnej są zaświadczenia wydane przez pracodawców, a to przysporzy firmom więcej pracy.
STANOWISKO GIODO
Zdaniem Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), proponowana przez ZUS likwidacja legitymacji ubezpieczeniowych i poświadczanie prawa do świadczeń zdrowotnych za pomocą druku RMUA może naruszać dobra osobiste pacjentów. Na druku RMUA znajduje się bowiem m.in. informacja o wynagrodzeniu, którą należy zaliczyć do dóbr osobistych podlegających ochronie. Zdaniem GIODO, dane takie są zbędne dla stwierdzenia praw pacjenta do korzystania z opieki zdrowotnej i dlatego nie powinny być udostępnianie zakładom opieki zdrowotnej. Takie działanie stanowi naruszenie zasad adekwatności i celowości wynikających z ustawy o ochronie danych osobowych.
Ponadto bez znaczenia jest tu fakt, iż pacjentowi pozostawiono możliwość wyboru dokumentu, jaki może on przedstawić w celu uzyskania przysługującego mu świadczenia. Bowiem w chwili nagłej konieczności związanej z ochroną własnego zdrowia, może on być pozbawiony możliwości dokonania wyboru dokumentu poświadczającego jego ubezpieczenie zdrowotne i tym samym z momentem przedstawienia RMUA jego prywatność (np. co do kwoty pobieranego wynagrodzenia) może zostać naruszona. Co więcej dopuszczenie do informacji stanowiących dobra osobiste pacjentów (np. w zakresie wynagrodzeń) bliżej nieokreślonej grupy pracowników służby zdrowia, każdorazowo będzie rodziło zagrożenie naruszenia przepisów gwarantujących prawo do prywatności.
Fragment odpowiedzi GIODO z 5.1.2010 r. na pytanie redakcji